Tabaluga |Leniuchowo |blog
drogo.wydarzeniadlanich.net

„— A co pan chciał napisać
— Ba, marzenie świętej głowy. Pióro umiem w ręku trzymać tylko wtedy, kiedy mam jakiś kwit wystawić. Ale chciałbym... chciałbym napisać coś o książkach Conrada...
— Książki... Nie ma takiej, która by o życiu powiedziała prawdę — zauważyłaz rozczarowaniem.
— Ba, to zależy, co pani rozumie pod słowem życie.
— Życie to cmentarz, proszę pana.
— Ba! ciekawe — zdumiał się. — Ale dlaczego akurat cmentarz Dlaczego tak się pani wydaje... Czy mógłbym poprosić o trochę dżynu z wermutem... — Oparł się dłonią o ladę. Szkło brzękło. Przezroczysta suknia, opinająca imponujący różowy biustonosz, zadziwiająco lekko uniosła się zza kasy i przysłoniła szynkwas.
— Dziękuję pani bardzo. O czym tośmy rozmawiali — zawołał potem.
Jak najmniej pytać; czekać, i to się samo wyjaśni, myślał.
I rzeczywiście, trochę tak było.
— Życie to same krzyże, same mogiłki — wyjaśniła, i znów ujrzał w jej wilgotnych zdumionych oczach coś po plotkarsku śmiejącego się. Jej słowa a wzrok często szokująco kontrastowały.
— Domyślam się — westchnął kondolencyjnie. — Z pewnością straciła pani niedawno kogoś bliskiego... Gdy widzę w rękach pani tę koronkową kapę, zawsze myślę, że na pewno tu szło o wspomnienia...“(5)


moderowany katalog |Cennik usług budowlanych |Blog