precel |Czerwony traktorek |precel
drogo.wydarzeniadlanich.net

„Wtem nadszedł Selmer Eyde, pianista, pytając, czy może pomówić z nim przed wyjazdem. O, dobrze wiedział adwokat, czego pan Eyde żądał, a jednak odpowiedział — Proszę, panie Eyde!
Zostali w cztery oczy, a pianista wyłożył swą sprawę była to owa stara śpiewka, że — do niczego nie prowadzi dla niego taki pobyt tutaj, on chce i musi się stąd wydostać, dni i tygodnie mijają, a on nie może jechać do Paryża. Czy pan asesor nie ma i tym razem rady dla niego
— Do Paryża, tak. Mówię i dzisiaj, jak poprzednio, że bardzo to w panu poważam. Czy niema tu jeszcze nikogo, do kogoby się pan mógł zwrócić Ale przyjadą tu goście w trakcie lata, do tak wielkiej miejscowości, jak ta, zjadą się zamożni ludzie, bądź pan pewien.
— Myślałem o panu Bertelsenie, — mówi pianista.
— Czyś pan z nim mówił
— Nie. Tak mi tylko pewnego dnia do głowy wpadło.
— Tak. Owszem. Poczekaj pan do jesieni, a znajdzie się rada, wiem z pewnością.
A choć adwokat wyglądał, jak gdyby wiedział wiele, tylko nie chciał tego powiedzieć, p. Eyde
I" niecierpliwie — Nie, do jesieni jeszcze w ul. mii«icy, ja chcę stąd ruszyć zaraz, czas ucieka.
Teraz Nie, tego nie powinien pan czynić Cny wie pan, kto tu właśnie przyjechał Angielska lady, ministrowa. Widzi pan, to jest publiczność, przed którą warto grać! Ona jest w stanic zainteresować się panem.“(14)


catering warszawa |katalog |lampy